Bracia mniejsi, najlepsi przyjaciele – nic dziwnego, że powinni być dopieszczani. Jednak na zamku Château de Vendeuvre, blisko Falaise można zobaczyć  „luksusy”, o których czworonogom na pewno się nie śniło. Ro-ko-ko-ko w czystej postaci 😉
Człowiek przez wieki nawiązywał więzy przyjaźni ze zwierzętami. Piesek rasy Kings Charles – pupil Ludwika XV- zwany Filou spał na poduszce z karmazynowego aksamitu i nosił złotą obrożę.Również król Francji Ludwik XIV uwielbiał psy. Wieczorem przed snem udawał się
do gabinetu w pobliżu jadalni, gdzie spały i karmił je herbatnikami wypiekanymi dla nich codziennie przez królewskiego cukiernika.

Na angielskim dworze też nie brakuje psich legend. Gdy zmarł król Edward VII– zgodnie z jego dyspozycją – jako pierwsze w orszaku szły jego ulubione zwierzęta: koń Kildare i pies rasy terier o imieniu Cezar, prowadzony na smyczy przez lokaja. Dopiero potem szli oficjalni goście. Ale wracając do Francji, od XVII wieku, wraz z rozwojem sztuki dekoracyjnej
– powstały tzw. nisze wewnętrzne, specyficzne meble dla zwierząt. Zwiedzając północną Francję warto zobaczyć Zamek Château de Vendeuvre, gdzie obok miniaturowych tradycyjnych mebli przygotowano wystawę „Animal and Art”.
W podziemiu znajdziecie kolekcję pałacowych łóżeczek dla psów i kotów, które mieszkały tu na przestrzeni wieków.Psie taborety, niszki inkrustowane hebanem czy orzechem, a do tego niezliczona ilość obrazów przedstawiających królewskie zwierzaki. Ot sztuka dla wybranych. Nam jednak nie przypadła do gustu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here