Do czwartkowego Exclusive – naszego dodatku o luksusie wśród gwiazd zaprosiliśmy Pawła Stasiaka- lidera zespołu Papa D, dawniej Papa Dance.
Jaki jest jego osobisty „Disneyland”?

Twoje ulubione zapachy, marki perfum?
Od lat używam  Issey Miyake L’Eau D’Issey. Ten zapach sprawdza mi się właściwie o każdej porze roku i w każdej sytuacji. Tylko gdy przechodzi  zima czasem używam perfum Guerlain L’Instant.

Czy pamiętasz co kupiłeś za pierwsze zarobione pieniądze?
Nie jestem zbieraczem pieniędzy. Dużo inwestuję w siebie, w podróże i w przyjemności dnia codziennego. „Pierwsze wielkie pieniądze” wydałem na płytę zespołu Eurythmics 🙂 może dla innych to nie była wielka kasa, ale ja na te płytę pracowałem 2 miesiące wakacji!

A co dla przyszłego lidera Papa Dance było kiedyś szczytem luksusu?
Za młodu luksusem było prawie wszystko, bo tak naprawdę nie było w czym wybierać. Cieszyło mydełko „Zielone jabłuszko” czy tez dżinsowe ogrodniczki – przywiezione z koncertów z zespołem Gawęda w  Berlinie Zachodnim lub we Włoszech. Dziś, kiedy mamy dostęp praktycznie do wszystkiego – staram się nie tracić głowy dla dóbr materialnych. Luksusem jest dla mnie możliwość decydowania o sobie na wszystkich płaszczyznach od zawodowych po prywatne.

Miejsca, do których wracasz?
Uwielbiam Skandynawię. Duńskie wysepki i szwedzkie wioski. Przede mną podróż do Norwegii na Lofoty i już nie mogę się doczekać 🙂 ale w sumie uważam, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim.

Jakim autem aktualnie jeździsz?
Jestem ambasadorem najnowszego Fiata 500 X i w takim samochodzie można mnie zobaczyć na ulicach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here