Ponad 30 tys. osób odwiedziło targi samochodów zabytkowych MOTORWORLD Classics Berlin.Dzięki stylowym wnętrzom, w których prezentowały się auta vintage, można było przenieść się w złote czasy motoryzacyjnej klasyki. Przed Wami specjalna relacja z tego wyjątkowego wydarzenia.

To było przeżycie nie tylko dla entuzjastów pojazdów z duszą, kolekcjonerów czy klubów samochodowych. Od 4 do 7 października w Berlinie zaprezentowali się producenci samochodów z historycznymi korzeniami, najlepsi dealerzy, specjaliści ds. technologii dedykowanej pojazdom vintage. Podczas 4.edycji Targów Motorworld Classics Berlin
z bogatą ofertą wystąpili dostawcy akcesoriów i usług. Organizatorami tej corocznej imprezy  są MoWo Messe- und Veranstaltungs GmbH & Co. KG oraz Messe Berlin GmbH.

Teraz pora na eksponaty na kółkach: był Andy Warhol BMW Art Car lub najmniejszy samochód na świecie – Peel P50. Fani starych aut dobrze wiedzą, że Messerschmitt to nie tylko samolot ale i mini samochody, że Amphicar naprawdę ma śruby i pływa, a w osławionym DeLoreanie nie zawsze jest aparatura do podróży w czasie 😉

Po wizycie na targach w Berlinie już wiemy, dlaczego Fiat x 1/9 naprawdę zasłużył na potoczną nazwę Baby Ferrari. Widzieliśmy Audi RO 80 – samochód roku 1967 z zapomnianym prawie już silnikiem Wankla (wiem, wiem, Mazda…), czy pięknie zachowane Citroeny SM budowane z Maserati, których naprawy nie życzę żadnemu mechanikowi.
W jednej z sal stał też przedmiot moich westchnień z młodości – ciemnozielone auto Simca Matra Murena – z trzema siedzeniami w jednym rzędzie, czyli idealne na… męskie eskapady.

Targom towarzyszyła giełda old – i youngtimerów – Pobiedę można było kupić już za 34 tys euro., a Mercedesa 190 za 250 tys. euro. Następnym razem rozważę kupno…

 Jacek Balcer

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here