– Piesku do budy? – Z największą przyjemnością, bo dziś wybrane czworonogi mieszkają w lepszych warunkach niż niektórzy ludzie. Buda to już nie tylko ocieplone schronienie przed deszczem. Tak jak z butami ChristianaLouboutina: można w nich chodzić, ale… wiadomo, że nie o to chodzi.

Najdroższa buda , a w zasadzie willa dla psa znajduje się w angielskim hrabstwie Gloucestershire i kosztuje ponad 1,7 mln złotych! Na zewnątrz kusi wapień i szkło, a wewnątrz najnowsze systemy skanujące, blokujące dostęp innym zwierzętom. Wszystko okraszone systemem stereo, telewizją i specjalnym podajnikiem wody i żywności. Nieco mniej kosztowne są projekty MichellPollak, tworzącej budy pod marką LaPetiteMaison.

– Połowa moich klientów chce mieć dla psa replikę własnego domu. Inni zamawiają rezydencję marzeń, na jaką sami nie mogliby sobie pozwolić. I wtedy projektuje się na przykład pałac we francuskim stylu dla francuskiego pudla – tłumaczy artystka. Tworzyła już budę, w której na ścianach wisiały ręcznie malowane tapety w odciski łap i kości, żyrandole były z kutego żelaza, a podłoga została wyłożona terakotą. Kiedy jeden z klientów miał ciężko chorego psa ze schroniska, Michelle Pollak zaprojektowała dla jego pupila budę z udogodnieniami dla niepełnosprawnych. Średnia cena takiego psiego pałacu wynosi 18 tys. złotych, choć zdarzają się i tacy, którzy za willę dla swojego Ciapka są w stanie zapłacić 89 tysięcy złotych. Do historii zapewne przejdzie dom, który swoim psom zafundowała ParisHilton. Za 1,1 mln złotych na tyłach swojej rezydencji w BeverlyHills kazała wybudować dla nich posiadłość w kolonialnym stylu. Obok klimatyzacji i gustownych mebli, znajdziemy w niej też balkonową strefę relaksu.
I od razu pieskie życie nabiera innego wymiaru, chociaż nie wszędzie, bo do Polski ta moda jeszcze nie dotarła. Jest więc nisza do zagospodarowania!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here