Inwestowanie w dzieła sztuki jest ryzykowne i wcale nie chodzi o falsyfikaty. Burza wokół galerii sztuki Galleri New Form, zwanej też Timeless Gallery przypomina aferę Amber Gold‼Białostocka prokuratura prowadzi śledztwo ws. galerii, której właścicielka JoannaSegelström z niemal sekciarskim zacięciem obiecywała klientom krociowe zyski.

 

– Galleri New Form oferowała inwestycje, które polegały na nabyciu prawa własności dzieła sztuki na okres od co najmniej 6 miesięcy do roku. Podmiot gwarantował zwrot kapitału powiększony nawet o 36 proc. zysku w skali roku poprzez odkupienie udziału po upływie oznaczonego umową terminu – podała Prokuratura Krajowa. Początkowo zysk był wypłacany, a wieść o galerii, w której można zarobić, rozchodziła się pocztą pantoflową. Jednak latem ubiegłego roku wstrzymano wypłaty i… zaczęły się „schody”. Setki klientów galerii w Polsce mogły stracić 300 mln złotych (nieoficjalnie mówi się o 800 milionach). Na liście wierzycieli są też artyści, którym „mecenaska” nie zapłaciła, obracając mimo to ich dziełami. Tropiciele Luksusu będą obserwować tę sprawie. Na razie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukała siedziby firmy w Warszawie, Gdyni i Białymstoku. I choć znaleziono 5 milionów złotych w gotówce, sztabki złota, srebra i Porsche, nikomu… nie postawiono zarzutów. A co jeszcze ciekawsze chociaż galeria jest na czarnej liście KNF… działa dalej. Poszkodowani zorganizowali się m.in. Facebooku – grupa Oszukani przez Galleri New Form

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here