W gąszczu starych drzew zaniedbanego parku trudno go już dostrzec. Pochodzący z XIX wieku Dwór Ryxów w Prażmowie niedaleko Warszawy niszczeje i to pod nosem wójta. Tropiciele rozpoczynają akcję ratowania tego zabytku. 

Dwór we wsi Prażmów, położonej między Piasecznem a Grójcem, mógłby być w okolicy kulturalną perełką. Mógłby, ale odkąd w 2010 r. przeniesiono stamtąd do nowo wybudowanej siedziby ośrodek zdrowia, dwór popada w ruinę. I trudno nie odnieść wrażenia, że nikomu z władz gminy to nie przeszkadza. Ba, z wypowiedzi wójta Sylwestra Puchały można wnosić, że zabytek jest dla gminy jak kula u nogi. – Łatwiej i taniej byłoby ten dwór zburzyć i postawić od nowa niż remontować zgodnie z zaleceniami konserwatora – mówił Sylwester Puchała, wójt Prażmowa w 2015 r. – Sam projekt adaptacji kosztowałby 300 tys. zł. A potem trzeba by zabezpieczać wszystko od fundamentów, które należałoby odkopać, po dach. Co gorsza służby konserwatorskie nie pozwalają nic zmienić w układzie wnętrz dworu. Nie da się więc zaadoptować go do współczesnych wymagań. Pomieszczenia są ciasne, schody bardzo strome, nie ma szans na urządzenie tam jakiegokolwiek obiektu użyteczności publicznej– tłumaczył. A od tamtej pory niewiele się zmieniło.

Unia nie dała pieniędzy
   Prażmów od 1805 roku przez sto lat należał do rodziny Ryxów herbu Pierścień. Majątek otrzymał w dowód przyjaźni od samego Stanisława Augusta Poniatowskiego – królewski kamerdyner Franciszek Ryx. Klasycystyczny dwór z pokaźnym herbem rodziny Ryxów – Pierścieniem na froncie, wybudowano w 1820 r. Budynek jest wpisany do rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i gminnej ewidencji zabytków. I zgodnie z prawem, to gmina powinna się nim opiekować. Problem w tym, że w dostępnych dokumentach dwór przy ulicy Ryxów 41 c  traktowany jest raczej zdawkowo. W Strategii Rozwoju Gminy Prażmów na lata 2015-2024 roku mowa tylko o tym, że na projekt remontu zabytku gmina chce przeznaczyć 100 tys. zł. Jednak pomysłu na to co zrobić z kłopotliwym dworem jak nie ma, tak nie ma.
– Korzystanie z obiektu przy ulicy Ryxów jest aktualnie niemożliwe ze względu na jego zły stan techniczny – odpowiada nam wójt Prażmowa Sylwester Puchała. I dodaje, że gmina starała się, choć bezskutecznie o dofinansowanie z Unii Europejskiej.– W 2016 r. złożyliśmy wniosek o dofinansowanie projektu „Modernizacja zabytkowego dworu Ryxów wraz z Parkiem z przeznaczeniem na utworzenie Domu Kultury w gminie Prażmów”. Niestety projekt nie uzyskał dofinansowania. Gmina dalej będzie poszukiwała możliwości pozyskania dotacji na kosztowny remont– wyjaśnia wójt.

Sprzedaży nie będzie
  Dwór w Prażmowie mógłby spełniać funkcje reprezentacyjne, albo mieścić instytucje służące mieszkańcom. Ale popada w ruinę, a od strony Jeziorki nie jest nawet ogrodzony.
W zabytkowym parku widoczne są ślady ognisk, okolica jest zaśmiecona,
o zapachu piwa i uryny, nie wspominając. A jednocześnie w okolicy aż się prosi o muzeum czy ośrodek kultury. Niszczejącym budynkiem interesują się też prywatni inwestorzy.
– Chciałabym uratować dwór Ryxów. W innych gminach takie obiekty oddaje się w dzierżawę albo ogłasza przetarg – mówi Tropicielom Luksusu jedna z zainteresowanych kupnem osób. – Nie planujemy sprzedaży dworku Ryxów – rozwiewa wszystkie wątpliwości Agnieszka Kozieł Inspektor ds. promocji i sportu Urzędu Gminy Prażmów.
Trudno to zrozumieć, bo pobliski budynek należącej kiedyś do dworu, także zabytkowej gorzelni, bez problemu znalazł się w rękach prywatnych. A w przestronnych sklepionych cegłą wnętrzach urządzono stylową restaurację Stara Gorzelnia. Dworek w Woli Prażmowskiej również udało się zaadaptować na bibliotekę gminną. Co stoi na przeszkodzie, by Dwór Ryxów, w samym centrum Prażmowa również odrestaurować? Może obiekt ma runąć… wtedy teren zostanie wycofany spod opieki konserwatora, ruiny uprzątnięte i wreszcie będzie można postawić coś „dochodowego”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here